Opuszczony niespodziewanie przez posterunkowego, Seweryn nie wiedzia, co z soba zrobi. Najniedorzeczniejsze, szalone pomysy przelatyway mu przez gow. Ledwie Nawrocki znikna we drzwiach posterunku, chcia kierujac si pierwszym odruchem biec za nim. I w tym momencie, gdy wyobrazi sobie siebie znw stojacego naprzeciw policjanta, uczu, e mgby tego czowieka zabi. Wicej: zapragna go zabi. Jednoczesnie zda sobie spraw, e nie wystarczyby mu sam fakt smierci Nawrockiego. Wwczas dopiero odczuby ulg, gdyby tamten przed smiercia cierpia, gdyby cierpiac musia wiedzie, kto jest sprawca jego mczarni. W ciagu tej krtkiej chwili Seweryn mia wraenie, e okrutne obrazy, ktre go opady, nie z niego pochodza, lecz syca si jakas sia leaca poza nim, niewiadoma i nieunikniona. Zanim jednak uczyni krok w kierunku ganka, oprzytomnia. Zdja machinalnie czapk, wiatr sprawi mu ulg. Na drodze byo pusto. W pobliu palio si tylko swiato w oknach posterunku. Przez jedno wida byo sylwetk Nawrockiego. Zdejmowa wasnie paszcz. Seweryn odwrci si i ruszy przed siebie. Uszed ju spory kawaek, gdy zorientowa si, i znalaz si na kocu wsi. Z gbi mroku wyania si kanciasty cie koscioa z wiea jeszcze nie wykoczona i pasko scita, a z boku, w odlegosci dobrych paruset krokw, swiecio si okno plebanii. Wtedy przyszo Sewerynowi na mysl, aby odwiedzi ksidza Siechenia. Przypuszcza, e ze wzgldu na godzin i pogod zastanie go w domu. Nie zastanawia si, dlaczego chce to uczyni, czu tylko, e nie moe w podobnym stanie wrci do domu. Nie mg rwnie by sam. Proboszcza zna mao. Sysza cos niecos o jego nieporozumieniach z okolicznymi dworami, wiedzia, e ojcu, chocia daje pieniadze na przebudow koscioa, te niejedno nie podoba si w ksidzu. Ale byo mu to obojtne. Sam zas z kilku krtkich spotka w ciagu wakacji wynis o ksidzu Siecheniu wraenie raczej korzystne. Ju to samo, e proboszcz sedelnicki rni si od wielu swoich kolegw, usposabiao go dziki wrodzonej przekorze przychylnie. Teraz wydawao mu si, e nikt inny, tylko ten czowiek moe mu pomc. Nie wiedzia w czym i w jaki sposb, poszed za odruchem. Minawszy drog, pchna furtk i scieka biegnaca ogrodem wsrd zeschych i w mroku szeleszczacych sonecznikw podszed do plebanii. Od frontu bya ciemna, tylko z boku, najwidoczniej z okna kuchennego, padaa na trawnik smuga sabego swiata. Seweryn zatrzyma si. Ogrd peen ostrych chrzstw, zdawa si razem z wiatrem unosi ku grze i tam w cikich ciemnosciach sta nieruchomy jak chmura gradowa. Z daleka niezmiennym bekotem dobiega myn. Seweryn by ju pewny, e ksiadz wyszed z domu. Pomysla: nie ma sensu zachodzi na plebani. Ale gdy wyobrazi sobie drog powrotna: duga, wiejska ulic wsrd chat milczacych i pod niebem, ktre adnym gosem nie odpowie niepokojowi, szybko podszed do drzwi i mocno zapuka. Czeka dusza chwil. Zapuka po raz drugi. Posysza wreszcie za drzwiami czyjes powolne kroki. Otworzya Ksienia. Spyta: - Ksiadz proboszcz w domu? Nie poznaa go i zacza szybko mwi, e proboszcza nie ma i pewnie nieprdko przyjdzie, wic najlepiej jutro zgosi si. Seweryn, wsparty ramieniem o uchylone drzwi, pchna je lekko Anna nie syszaa skrzypnicia drzwi. Mimo kilku godzin snu czua teraz wiksze znuenie ni z rana po zle przespanej nocy. Obudzia si o wczesnym zmierzchu. Z poczatku, zaskoczona penym, porywistym szumem wiatru, ujrzawszy w gbi za oknem zarys pota i drzewo o czarnych, gnacych si gaziach, nie moga zorientowa si, gdzie si znajduje. Nie zdaya si jeszcze przyzwyczai do tej duej, obcej izby tak rnej od pokoju, ktry ostatnio zamieszkiwaa. Gdy o podobnej godzinie budzia si w Warszawie, widziaa przez zmtniaa szyb aosnie obwisa rynn, dalej obdrapana scian pena jakichs niepotrzebnych gzymsw i ozdb, watych balkonikw i okien przybranych wiotkimi firankami, jeszcze wyej czarny, wilgotny, gsto poatany dach, smtne dymniki uwikane w pajczynowe nitki drutw radiowych, a nad tym wszystkim doskonale zharmonizowany z caoscia, w bezruchu zastygy, jakby ze starej ilustracji wycity pat nieba. Gdy nadchodzi przedwczesny zmierzch brzydkich dni, a drobny deszczyk zacina z ukosa, wwczas dymniki szamotay si apatycznie, potem z rosnacym mrokiem zapada ospay spokj, tylko wiatr uwiziony pomidzy murami bekota ptrzytumionym oddechem. Tak w ciagu wielu miesicy zya si z tym obrazem, e nim zdaya teraz podnies powieki, bya pewna, e taki wasnie widok narzuci si jej oczom. Pomyslaa, e bdzie musiaa zaraz ubra si i wyjs na ulic. Zacza si nawet zastanawia, czy nie powinna zmieni dzielnicy. Moe jeszcze raz sprbowa srdmiescia? Moe... Westchna ciko. Gdyby mona byo schroni si przed tym wszystkim w sen dugi i twardy! Ale kiedy po chwili zdaa sobie spraw, e nie jest ju w Warszawie - nie odczua ulgi. Dochodzia piata. Za godzin - obliczya szybko - powinien przyjs kierownik poczty. Znowu bdzie kla dogorywajaca on... Usiada na ku, wsuna stopy w rozdeptane pantofle. W pokoju byo zimno, powietrze przesiaknite wilgocia czynio chd obslizgym i lepkim. Drac narzucia szlafrok, pamitajacy jeszcze lepsze czasy, i podesza do toalety. Spojrzawszy w lustro wzdrygna si. Nie moga patrze na siebie bez wstrtu i przestrachu. Ostatnich kilka lat zmienio ja zupenie. Czasami miaa wraenie, e kady dzie, kada noc posuwaja naprzd dzieo zniszczenia. Nieraz, budzac si z rana, zrywaa si pospiesznie z ka i jeszcze oczy majac zaklejone od snu biega do lustra. Staros, nie, to nie o nia chodzio. Niedawno przekroczya wprawdzie czterdziestk, ale nie wygladaa na wicej lat. Zmienia si tylko wyraz jej twarzy. Zarys policzkw niegdys tak delikatny uleg trywialnemu znieksztaceniu, usta ukaday si w przykry, wyuzdany grymas, oczy straciy wilgotny, mikki poysk. Anna czua, e moe teraz pociaga tylko natury chore i instynkty znieprawione. Ruchy, gos, spojrzenia, wszystko w niej obiecywao rozpust. Ile te razy w oczach zaczepionych mczyzn wyczytaa nietajony odruch niechci i pogardy. Ile brutalnych sw uderzyo ja po twarzy. Brali ja ci, ktrych twarze byy napitnowane tymi samymi znakami, co i ona. Pkay wobec niej wszelkie hamulce, opaday maski, rwaa si w strzpy ukadnos, brudny kab ciemnych poada wycieka z obnaonych cia, jak ropa pynaca z odkrytej rany, oplatywa ja swymi mackami, chona i ssa. Czasami przecie znajdowaa nieomal zadowolenie w tym cakowitym i ostatecznym upadku. Czeg moe od ycia ada kobieta, od ktrej nikt prcz krtkiej, ndznie opaconej chwili rozkoszy niczego nie ada? Nic si ju sta nie moe. Zanurzy si wic w t otcha, dosigna samego dna... Z pewnoscia t wasnie zgod na wszystko wyczyta w jej oczach Litowka, gdy bawiac przed tygodniem w Warszawie spotka Ann na ulicy. Zdziwia si, e ja pozna. Nie widzieli si bowiem od dziesiciu przynajmniej lat. Stare dzieje ich aczyy. Anna ya wwczas z Morawcem, stawiajacym pierwsze dopiero kroki na terenie stolicy. Roman by modszy od niej, mia dwadziescia kilka lat, podoba si jej. Pociaga zuchwaoscia, mocnym ciaem, energia i tym nieuchwytnym byskiem w oczach, ktry raz wydawa si cierpieniem, a kiedy indziej okruciestwem. Niewiele wiedziaa o jego przeszosci, prawdopodobnie burzliwej. Nie zwierza si. Bdac szczerym, umia jednoczesnie by skrytym. Czym obecnie zajmowa si - to oczywiscie wiedziaa. Ale to jej nie przeszkadzao. Wierzya, e nie potknie si. Pienidzy mia zawsze pod dostatkiem. Miaa wic spokj, nie potrzebowaa chodzi po ulicy. W tym wasnie czasie zacza organizowa pierwsza swoja band. Pewnego dnia przyprowadzi nowego kompana. By to Litowka. Przez kilka miesicy chodzili na roboty razem i z kilku jeszcze innymi. Wkrtce jednak skoczyo si to wszystko. Po jakiejs grubszej, krwawo zakoczonej historii, banda Morawca rozpada si. Paru chopcw wpado, dostali po kilkanascie lat cikiego wizienia. O Romanie such przepad, znikna rwnie Litowka. Spotkaa go teraz dopiero. Dowiedziaa si, e Morawca od lat ju nie widzia i w ogle od dawna, zaraz po tamtej awanturze, skoczy z podobnymi sprawami. Nie mia ochoty - wyzna - powdrowa na szubienic albo zgina w wizieniu. Nie kady ma szczscie Morawca. Zreszta i jego szczscie moe pewnego piknego dnia prysna jak upinka. Osiedli si wic na kresach wschodnich. Za pieniadze, ktre mu przypady z podziau, wybudowa domek i urzadzi sklep z wyszynkiem. Zadowolony by ze spotkania. Zaproponowa kolacj. Wstapili razem do baru. Ciagle opowiada o sobie. Ale Anna wiedziaa, e szybko zda sobie spraw z sytuacji, w jakiej si znajdowaa. Nie potrzebowa pyta. Bya ubrana zle, z tandetna jaskrawoscia, wygladaa niezdrowo; chciwie, cho staraa si panowa nad ruchami, rzucia si na gorace jedzenie. Gdy zaproponowa jej wyjazd do Sedelnik w wiadomym celu, zgodzia si bez wahania. Nie miaa nic do stracenia. W Warszawie czeka ja tylko gd, a w niedalekiej przyszosci szpital lub ebranina pod koscioem. Ludzie? Uwaaa, e wszdzie sa ci sami, jednakowo zli. Wolaa wic o tym nie mysle, cieszy si raczej, e znajdzie si na wsi. W pewnym momencie, gdy wyobrazia sobie pola i lasy, krajobraz od tylu lat nie widziany, odyy w niej bolesnym szarpniciem najdawniejsze, rzadko budzace si wspomnienia. Wychyna z mroku czasu dzie wycieczki za miasto: niebo pogodne, zapach jasminw, droga ocieniona rozoystymi kasztanami, ujadanie psw... Ale zanim posrd tych migawkowych obrazw zdaya zarysowa si smiejaca twarz Pawa Siechenia, Anna wstaa szybko i spytaa Litowk: zataczymy? W jego cikich ramionach, pod goracym, wdka przepojonym oddechem, zniky oczy i usta, ktrych wolaa z odlegosci lat nie wywoywa. Zabawili w lokalu do pznego wieczora. Potem, po nocy, ktra daa Annie przedsmak tego, co ja czeka w Sedelnikach, wyjechali. Wies powitaa ja wichura i deszczem


Tagi: internet szybki potrzebny strony oglšdania

Likejon - najlepsze kursy szybkiej nauki ::.


Dziś jest dobry dzień Kursy szybkiej nauki Seminaria i szkolenia Inne kursy Pierwszy nauczyciel Stwórz swoim dzieciom doskonałe warunki do rozwoju fizycznego i psychicznego Kochamy dzieci i wiemy czego potrzebują by doskonale się rozwijać Rezerwacja miejsc Artykuły GWARANCJA SUKCESU Tylko my dajemy naszym uczniom gwarancję sukcesu

Tagi: nauki szybkiej kursy zapraszamy uczenia

EKOPLAST PLUS łączniki izolacji, kołki szybkiego montażu, krzyżyki do glazury

EKOPLAST PLUS Zajmujemy się produkcją różnych detali z tworzyw sztucznych Głównie produkujemy łączniki izolacji do systemów dociepleń kołki szybkiego montażu krzyżyki do glazury
WITAMY NA STRONIE INTERNETOWEJ FIRMY "EKOPLAST PLUS"!!! DROGI INTERNAUTO ZAPRASZAMY DO PRZEGLĄDNIĘCIA NASZEJ STRONY FIRMOWEJ ABY ZASPOKOIĆ SWOJĄ CIEKAWOŚĆ KLIKNIJ NA WŁAŚCIWĄ POZYCJĘ W POLU MENU Firma "Ekoplast Plus" powstała w roku jako następca firmy "Ekoplast" Zajmujemy się produkcją różnych detali z tworzyw sztucznych

Tagi: kołki krzyżyki glazury izolacji szybkiego