Rzuci si naprzd i ju wczepi si domi w ramiona Seweryna, gdy nisko, pomidzy z soba zwartymi ciaami rozleg si paski, bezdzwiczny stuk wystrzau. Nawrocki drgna, cie blu przemkna mu po twarzy. Ale nie puszcza, silniej jeszcze zacisna palce, wypry si, nogami mocno wpar si w podog, jakby caym soba chcia przygnies przeciwnika. Obaj byli rwnego wzrostu i Seweryn czu na ustach goracy, przyspieszony oddech tamtego, widzia dokadnie jego bliska twarz. Jaki on pikny! - pomysla.
Patrzac w rozszerzone oczy Nawrockiego, strzeli po raz drugi. I jeszcze raz. Sta nie ruszajac si, ciagle z palcem na cynglu. By przygotowany, e to jeszcze nie koniec. Ale zaraz po trzecim strzale Nawrocki przechyli si na bok ruchem mikkim i ociaym, rce opady mu, jeszcze usiowa wyciagna je przed siebie, lecz chwytay ju tylko powietrze.
Bya cisza. Niedomknite drzwi sionki aosnie dygotay na wietrze.
Seweryn uwanie przyglada si Nawrockiemu. Jeszcze sta, szeroko rozstawiwszy nogi. Jednak w sposb widoczny sabna. W koszuli rozchylonej na piersiach, w obcisych spodniach i lsniacych butach, smuky i opalony, wyglada teraz z gowa opadajaca do tyu jak linoskoczek, ktry straciwszy nagle na wysokosciach rwnowag, daremnie chce utrzyma w posuszestwie sabnace misnie. Czas pyna bardzo wolno.
Wtem Nawrocki wyprostowa si i spojrzenie jego cierpieniem przymglonych oczu spoczo na Sewerynie. Gejanowskiemu serce mocniej zabio. Ale nie odwrci gowy. Przezwyciy pierwszy odruch strachu. C mogo mu grozi ze strony tego czowieka? Koniec. Przyja wic to spojrzenie, patrzy z ciekawoscia, ktrej nie chcia ukry. Co on teraz czuje? - mysla. - Czy wie, e umiera, e to ostatnie jego chwile, czy boi si? Zapragna takiej siy, aby mg wedrze si w tego czowieka, przenikna go, zjednoczy si z nim na chwil, dojs razem a po w kres, ktry tylko tamten musiaby przekroczy. I w tym momencie zda sobie spraw: c znaczy zabi czowieka, gdy nie moe si pozna mysli umierajacego? Pozostawa sam fakt, gwatowne przecicie czyjegos ycia, zniszczenie jakichs planw, pragnie, a z tym wszystkim uczucie poniajacego niedosytu. By moe on teraz wie o mnie wicej, ni ja o nim... - pomysla.
Ale Nawrocki daleki by od tego. Nie widzia ju Gejanowskiego. Zdawa sobie spraw, e tamten stoi blisko. Gdybym wyciagna rk - pomysla - dotknabym go. Cierpia jednak tak straszliwie, i oczy nie przyjmoway ju obrazw dokoa, obojtna i obca, leaa bezksztatna miazga. Sam czu si od tych szczatkw oderwany, by jak gdyby poza wszystkim - samotny. Mia jednak zupenie jasna swiadomos swego koca. Ale jednoczesnie wydawao mu si, e to nie on umiera, lecz ktos inny. By spokojny. I dopiero gdy bl, ktry rwa mu wntrznosci, war si gbiej, uczu strach. Zacisna tylko wargi, eby zdawi jk. Pogarda, jaka zawsze mia dla cierpienia fizycznego, odya w nim teraz, kaac w blu, ktry ciagle jeszcze nie osiaga ostatecznego dna, poszuka pomocy. Chcia do ostatecznego odruchu przytomnosci wiedzie, e cierpi i cierpienie przezwycia. Nagle piekacy skurcz targna caym jego ciaem. Oszoomiony, obja brzuch domi, przyklkna, ale ju tylko pswiadomie zdawa sobie spraw z tego, co si dzieje. Upad.
Seweryn odetchna. Schowa rewolwer i spojrza na zegarek: byo pi po dziesiatej. Zdziwi si, e tak krtko to wszystko trwao, mia bowiem wraenie, e znajdowa si w tym pokoju ju od bardzo dawna.
Nawrocki nie rusza si. Lea na wznak i czy podoga bya krzywa, czy te swiato w ten sposb na niego padao, robi wraenie, jakby gow mia umieszczona o wiele niej od ng. Dziki temu wydawa si niezwykle dugi. Ale gdy Seweryn nachyli si, ciao odzyskao normalna miar. Chcac upewni si, przyoy ucho do serca: nie bio. A wic po wszystkim. Zdawa sobie spraw, e powinien natychmiast stad odejs. Dopiero teraz zorientowa si, na jak nieobliczalne pusci si ryzyko. Anna moga przecie nadejs kadej chwili. Mimo to nie rusza si. Cos, czego nie umia nazwa, ale co byo silniejsze od rozsadku, nie pozwalao mu oderwa oczu od zmarego. Twarz Nawrockiego, w ciagu ostatnich chwil zmieniona przez bl, teraz odzyskiwaa swj dawny, modzieczy wyglad. Spokj nasyca ciemne rzsy i lekko rozchylone usta zudzeniem snu, nad harmonijnym przegiciem szyi i naturalnym uoeniem ramion zdawa si czuwa odpoczynek. Ale ju cokolwiek dalej krwawe plamy lepiace koszul na piersiach i na brzuchu rozpraszay to wraenie.
Seweryn odsuna si i podnis donie do swiata. Byy czyste. Ale wicej nie pochyli si nad leacym. Ogarno go zmczenie. Jutro o tej porze bd daleko - pomysla. - Podejrzenia? Oczywiscie padna w pierwszym rzdzie na Ann...
To mu przypomniao, e musi stad szybko odejs. swiata nie zgasi, starannie tylko zamkna za soba drzwi. By ju na dworze, gdy od drogi dobieg go bliski plusk bota. Ktos szed. O powrocie nie mg teraz mysle. Cofna si za rg chaty i czeka.
Dostrzegszy w gbi ciemnosci cieniutka i dygocaca nierwno na wietrze smug swiata, Anna zatrzymaa si. To u niego swieci si - pomyslaa. I wyobrazia sobie chwil, w ktrej, gdy bdzie ju po wszystkim, poprosi Nawrockiego, aby wpusci do pokoju nieco swieego powietrza. W razie gdyby poprzesta na uchyleniu okna, bdzie musiaa zawoa: Ale nie tak, szerzej, przecie tutaj udusi si mona! Wtedy Nawrocki otworzy okno na rozcie. A co dalej? Ostry dreszcz nia targna. Przyspieszone pulsowanie serca zmusio ja do wsparcia si o pot. Przymkna oczy. W pierwszej chwili miaa wraenie, e usuwa si w przepas. Silniej wic uczepia si chropowatej erdzi. Staa bez ruchu, jakby w odrtwieniu swego ciaa szukaa ratunku.
Wiatr krtymi podmuchami wi si pomidzy opotkami. Pomimo ciemnosci czuo si bliska obecnos nieba: niewidzialne chmury zdaway si pyna tu ponad gowa. To ich ciar musia przygniata szeleszczace dokoa drzewa. Niespodziewanie zalega cisza.
Anna wyprostowaa si: Wrc - postanowia. I ju uczynia kilka krokw w kierunku powrotnym, gdy zdaa sobie spraw, e Litowka wyszed na pewno z domu i znajduje si gdzies w pobliu. W kadym razie na szosie musiaaby si na niego natkna. Innej zas drogi prcz tej, ktra przysza, nie byo. Zawrcia wic. Znowu zerwa si wiatr, ostro zacina od otwartej przestrzeni nadzelwiaskich ak.
Anna sza powoli wzdu potu, starajac si wsrd botnistej drogi wybiera co suchsze miejsca. Miaa wprawdzie przy sobie latark, pamitaa jednak o yczeniu Litowki, aby usiowaa si przedosta do Nawrockiego nie zauwaona. Byle tylko skoczy z tym wszystkim - myslaa - wrci do domu, pooy si, zasna... W tej chwili nie miao dla niej adnego znaczenia, co stanie si jutro. Nie sigaa mysla poza dzisiejsza noc. Ale nie byo w tym nic nowego. Jake dobrze i z jak wielu nocy znaa w stan nerwowego napicia, ktry, jak gdyby pogodzony z jej zewntrznym odrtwieniem, zaciesnia czas do najbliszych godzin, na wszystkie dalsze rzucajac ciki i gsty cie. Nieraz w takich chwilach wydawao si jej, e u tej bliskiej, cho niejasno rysujacej si granicy - umrze. Nie baa si wtedy smierci. Myslaa o niej jak o odpoczynku. I wszystko, co wwczas czynia, robio na niej wraenie powolnego zbliania si do dugiego snu. Wzrastaa w niej jednoczesnie swiadomos wasnej odrbnosci. Kady swj ruch, kada mysl odczuwaa jak naleace do istoty jedynej i niepowtarzalnej. Czsto w takich wypadkach przypomina si jej sen, ktry przeya przed wielu latami w okolicznosciach dos niezwykych. Miaa wtedy czternascie najwyej lat, stao si to bowiem w niecae dwa lata po smierci matki. Niedaleko domu Podhaliczw, przy kocu waskiej i starymi ruderami zabudowanej uliczki, w dolinie, u ktrej dalekiego kresu sina smuga znaczyy si lasy, lea rozlegy staw. Gdy nastaway ciepe dni, wszystkie dzieci z miasteczka zbiegay si tam do kapieli. Pomimo zakazu opiekunw Annie udawao si czasami wymkna z domu. C to bya za rados znalez si wsrd wolnej przestrzeni, pod niebem penym soca, na wietrze, ktry wynurzajace si z wody ciao natychmiast osusza. Anna nie umiaa pywa. Chcieli ja wprawdzie uczy znajomi chopcy, zawsze jednak, gdy przyszo do przekroczenia pytkiego pasma w pobliu brzegu, brako jej odwagi. Nie umiaa przezwyciy strachu, jaki w rwnym stopniu co zachwyt, ogarnia ja wobec tej spokojnej i rozlegej przestrzeni. Ale raz, w pewien upalny dzie lata, zdarzyo si, e zapomniawszy na chwil o ostronosci posuna si cokolwiek dalej w gab i gdy nagle stracia grunt pod nogami, byo ju za pzno, aby moga zawrci. Wtedy to wasnie, w ciagu kilku minut, zanim rybacy wyciagnli ja z wody nieprzytomna, przysni si jej w dziwny sen. Ujrzaa siebie w dugiej, biaej szacie u stp ogromnych, wysoko ku grze spitrzonych schodw. Purpurowa materia okrywaa stopnie, a dokoa rwnymi rzdami, niby promienie soneczne zastyge w locie, biegy smuke i strzeliste zote kolumny. Nie zdajac sobie sprawy, gdzie si znajduje, instynktem raczej kierujac si ni okreslonym celem, zacza powoli wspina si po schodach. Wtedy kolumny, jakby nagle oyy - zafaloway spiewnie i podobne swiatu, ktre gra penia poudniowego blasku na dojrzaych drzewach, poczy pyna ku grze. Uczua si wtedy, jak nigdy jeszcze dotad, lekka i radosna. Nagle zdaa sobie spraw, e z chwila, gdy znajdzie si na szczycie schodw, bdzie musiaa z nadmiaru szczscia umrze Maz chodzil po pokoju, szarpiac wlosy na glowie obiema rekami.
- Na pokaz, na pokaz... - pomrukiwal. - Co? Na pokaz...? Czekaj, dlaczego na pokaz?
- Coraz bardziej mi sie wydaje, ze to nie dla ciebie i dla mnie ta maskarada, tylko dla kogos innego. Na co on ci kladl nacisk? zeby jezdzic razem do Ziemianskiego i zebys sie wyglupial w samochodzie. Cos robil w lodzi?
- Nic, zlozylem zamowienie na tafte. Moglem wyslac poczta, ale kazal mi jechac i poogladac...
- No widzisz. A mnie kazali latac na spacery. I robic zakupy. Ktos musial nas widziec...
- Zagladal ci kto w zeby na tych spacerach?
- Nie wiem. Ale debil mi patrzyl na rece... A za kazdym razem, jak jechalismy do Ziemianskiego, ktos tam sie petal. Raz taksowka z pijakiem, raz facet na motorze...
Maz zatrzymal sie przy stole, wypil resztke kawy, popatrzyl na mnie roztargnionym wzrokiem i znow zaczal chodzic.
- Owszem, w tym cos jest - przyznal. - Na pokaz, mozliwe, zeby wszyscy mysleli, ze jestesmy w domu. Ale to nie to, to jeszcze nie to... Tys przedtem powiedziala cos waznego i tak mi jakos zaswitalo... Nie pamietasz, co powiedzialas?
- Rozmaite rzeczy. Najbardziej mnie niepokoi to, ze ukryli wzajemne powiazania...
- Czekaj, czekaj... wlasnie, ze stanowia jedna spolke... Nie, nie to. Ulokowali tu nas zamiast siebie... O, wlasnie! Wladowali tu nas zamiast siebie, podstepnie i pod falszywymi pozorami! Po jaka cholere? Ten dom ma wyleciec w powietrze, czy jak?
Nagla jasnosc eksplodowala mi w umysle. Zrobilo mi sie zimno w srodku i cos mnie zaczelo dlawic.
- Gdzie jest paczka dla kacyka? - spytalam gwaltownie.
Maz zatrzymal sie jak wryty, spojrzal na mnie i znieruchomial z pazurami we wlosach.
- Lezy w moim pokoju. Bo co...?
- Oni przeciez wiedzieli, ze jej nigdzie nie zaniesiemy, prawda? Zostawimy w domu. A jezeli w tej paczce jest cos... Nie mowie zaraz bomba, ale cos szkodliwego... O rany boskie, czy ja wiem, wydziela cos, promieniuje...
W powietrzu powialo przerazliwa zgroza. Maz wyraznie zbladl.
- Rad...? - wyszeptal ochryple. Podnioslo mnie z fotela.
- Nie wiem. Moze wybuchnie i zmiecie z powierzchni ziemi cala te chalupe albo co... Robi sie takie rzeczy, chlopi podpalaja cale wsie, odszkodowanie, tu jest polisa PZU, moze im chodzi o fikcyjna smierc...
Maz odzyskal zdolnosc ruchu. Nie sluchajac dalej moich apokaliptycznych przypuszczen, runal na schody, omal nie wyrywajac drzwi z zawiasow. Rzucilam sie za nim. Wpadlismy do jego pokoju i zastyglismy oparci o biurko, patrzac na lezaca na nim paczke jak na straszliwego, jadowitego gada, chwilowo pograzonego w lekkiej drzemce.
Po krotkiej chwili hipnotycznego transu, tknieci nagle ta sama mysla, rownoczesnie pochylilismy sie nad biurkiem, nasluchujac w napieciu. Nic nie bylo slychac, paczka lezala niejako w milczeniu, nie wydajac z siebie zadnych dzwiekow.
- Bomba powinna cykac... - wyszeptalam niepewnie.
- Ciezkie to jak cholera... - odmruknal maz.
Czas jakis trwalismy w bezruchu, bez slowa, byc moze myslac, chociaz nie bylo to takie pewne. Sluszniej byloby mniemac, iz proces myslenia rowniez ulegl w nas zahamowaniu.
- Co robimy? - spytalam wreszcie dramatycznym szeptem.
- Trzeba sie zastanowic - odszepnal niespokojnie maz. - Chyba musimy to obejrzec...
- Rozpakowac...?
Kiwnal glowa, tepo wpatrzony w upiorny przedmiot, i dalej trwal w bezruchu.
NAUKA JAZDY dwÓjkA ˇ Kursy odbywajš się NONSTOP Termin szkolenia praktycznego jest ustalany indywidualnie z Kursantem pracujemy od poniedziałku do niedzieli w godzinach od do ˇ Zatrudniamy
dowiadczonych wysoko wykwalifikowanych instruktorów ˇ Orodek nasz stawia na profesjonalne szkolenie
Tagi: jazdy salę manewrowy własny testy
Strona jest zaproszeniem na naukę jazdy konnej w Beskidy w programie jazda konna w terenie oraz atrakcje
WCZASY W SIODLE Żadna godzina życia nie została zmarnowana gdy się ją spędziło w siodle Winston Churchill Do konia i białogłowy przystępuj śmiało ludowe Proponujemy naukę dla osób
początkujących doskonalenie jazdy dla zaawansowanych jazdy w terenie z instruktorem jazdy rekreacyjne hipoterapię obcowanie z przyrodą Jeździć konno może nauczyć się każdy ale jazda w
harmonii z koniem jest sztuką
Tagi: jazdy konia obcowanie koń terenie
Na ryby do Szwecji Szwecja czeka Ryby Na Ryb Szczupaki okonie sandacze lososie oraz trocie Szybkie lodzie eksluzywne wyjazdy Szwecja duze okazy niezapomniana przygoda
Tagi: szwecji ryby wyjazdy przygoda archipelag
Firma SUKCES oferuje wysokiej jakosci kursy na prawo jazdy kategorii A i B w konkurencyjnych cenach Pod okiem naszych doswiadczonych instruktorów nauczysz się nie tylkojezdzic ale zdobędziesz też
wiedzę teoretycznš
zakupilismy nowy samochod % skuteczno zdawanych egzaminów Firma Siedzisz wygodnie w fotelu i zapinasz pasy Przekręcasz kluczyk i włšczasz wiatła Naciskasz sprzęgło włšczasz bieg
dociskasz gaz i trzymajšc ręce na kierownicy ruszasz przed siebie Mkniesz szosš która kusi swš nieskończonociš
Tagi: jazdy prawo naszych sukces egzamin
Nauka Jazdy Szkoła Jazdy Motor Wrocław Szybko tanio bezpiecznie i skutecznie Gwarancja sukcesu!
Ostatnia aktualizacja czwartek grudnia PROMOCJA CENOWA !! PROMOCJA CENOWA !! S T R O N A G Ł Ó W N A Szkoła Nauki Jazdy "MOTOR" Wrocław ul Nyska nad autokomisem Biuro czynne
PoniedziałekPiątek w godz Tel Kontakt całodobowy + lub email Witamy na stronie Szkoły Nauki Jazdy "MOTOR" poświęć proszę kilka chwil na jej lekturę a na pewno nie będziesz zawiedziony!
Oferujemy * Niskie ceny kursów przy wysokim profesjonalizmie doświadczeniu i kulturze instruktorów * % gwarancji zdania egzaminów * Zajęcia dodatkowe z teorii i praktyki w formie godziny gratis!
* Jazdy szkoleniowe po trasach egzaminacyjnych * Plac manewrowy w strefie egzaminacyjnej Created
Tagi: jazdy motor wrocław szkoła drogowy
Akademia Nauki Jazdy Krzsztof Kusion to szkoła jazdy działająca w Krakowie szkoląca kandydatów na kierowców kategorii A B C D C+E Gwarantujemy wysoką zdawalność i wysoki poziom prowadzonych
zajęć
Prawo jazdy w Krakowie Nauka jazdy Kraków Firmy przewozowe nie będą mogły już zatrudniać przypadkowych kierowców Wstępna kwalifikacja szkolenia okresowe i częstsze badania mają poprawić
bezpieczeństwo w transporcie września br Minister Transportu Jerzy Polaczek wraz z przedstawicielami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad spotkał się z Zarządem Autostrady
Wielkopolskiej S
Tagi: jazdy krakowie kraków nauka szkoła
PKS Rozkład Jazdy PKSu oraz informacja i rozklad pks
PKS Tutaj można wyszukiwać połączenia pomiędzy dowolnymi miejscowościami z maksymalnie jedną przesiadką Dodatkowo możesz określić minimalny i maksymalny czas oczekiwania na przesiadkę
Informacja Rozkład jazdy PKS Rozkład jazdy PKS Informacja Osiem firm jest zainteresowanych kupnem poznańskiego PKS
Tagi: jazdy miasta rozkład wolnych informacja
Nauka Jazdy ENIGMA Warszawa prowadzi kursy na prawo jazdy Chcesz szybko mieć prawko pozytywny egzamin prawa jazdy z nami to nie problem Szkoła jazdy w Warszawie to Ośrodek Szkolenia Kierowców
Enigma Zapraszamy
ENIGMA to szkoła poprawnej i bezpiecznej nauki jazdy prowadzona jest przez wykwalifikowaną kadrę zespół składa się z najlepszych instruktorów w Warszawie Ośrodek Szkolenia
Kierowców ENIGMA ul Grochowska Warszawa tel tel kom email Biuro czynne Poniedziałek Piątek Sobota Zachęcamy do skorzystania z licznych promocji przygotowanych dla Państwa wygody i
oszczędności
Tagi: jazdy enigma szkolenia prawo prawa
AutoSzkoła Ryszard Górecki strona internetowa
Nauka nie musi być nudna Szkolimy ciekawie i bezstresowo Strona główna Witaj w prawdziwej szkole nauki jazdy Od roku uczymy bezpiecznej i poprawnej jazdy samochodami dzięki czemu wyszkolilśmy
kilka tysięcy zadowolonych kursantów Nasza firma jest firmą rodzinną dlatego doskonale wiemy jak i czego uczyć naszych kursantów
Tagi: strona ryszard jazdy kursantów górecki
Logowanie dla firm Informacja Szanowni Klienci dla Państwa wygody wydłużylismy czas przyjmowania zamówień Od poniedziałku do piątku po godzinie oraz w soboty i niedziele prosimy dzwonić pod
numer KATEGORIE NASZYCH PRODUKTÓW Twój koszyk Szukaj produktów UWAGA KLIENCI Detaliczni!!! Jeśli jesteś klientem prywatnym albo chcesz by przesyłka została wysłana Pocztą Polską
zapraszamy na stronę lub zadzwoń tel
Tagi: jazdy prawo projekt dokumenty produktów